Zacząłem jako DJ w 2005 roku. Prezentowałem lounge music w czasach, gdzie grało się tylko do tańca a na imprezach okolicznościowych królowała muzyka 'na żywo'. Robiłem międzynarodowe "boho weddings", zanim to było modne. Grałem w klubach w Krakowie gdy był jedną z europejskich stolic nocnego życia. Pamiętam hotelowe imprezy firmowe do 5:00 rano z listą trzech atrakcji - open bar, występ artystyczny i DJ.
Specjalizacja w lounge music dała mi ciekawe doświadczenie. Pierwsze pokazy mody Silesian Fashion Saloon to okolice 2007 roku, 2009 to pierwsza premiera motoryzacyjna.
W 2011 roku w krakowskim hotelu Sheraton w duecie z saksofonistą Dave Bo realizowaliśmy międzynarodowe wedding party z dwoma setkami gości z USA i Afryki. W ostatnich latach zdarza mi się zapewniać tło dla wydarzeń związanych z luksusową motoryzacją - gdzie obecność klienta ultra-premium to codzienność.
W ramach dostarczanej techniki skupiam się na niezbędnym zakresie odpowiedniego dźwięku i estetyki stanowiska. Realizacja i dobór muzyki to esencja usługi, a nie przestrzeń pomiędzy transportem, długimi montażami i demontażami. Przy większych wydarzeniach współpracujemy z podmiotami specjalizującymi się w technice.
Na eventach jestem przygotowany do pracy produkcyjnej ze scenariuszem. Pracuję z kodem czasowym, według agendy i w swobodnej dynamice - na przykład podczas przepinania zespołów. Mam ze sobą zawsze zapasowy komputer. Preferuję pracę na odsłuchu dousznym i stały kontakt z reżyserem.
Nie korzystam z tzw. kontrolerów all-in-one. Łączę wykorzystanie cyfrowych lub klasycznych gramofonów Technics 1200 z ruchomymi talerzami. Jest to korzystne wizualnie i wciąż najbardziej niezawodne rozwiązanie.
Każde słowo na tej stronie napisałem sam.
Kontaktujesz się ze mną, a nie z narzędziem AI.
Na top realizacjach obowiązują pewne reguły, dzięki którym nie wracasz z nich z setką zdjęć. Szanujesz prywatność i wizerunek uczestników, nie używasz cudzego logo. Jeśli oczekujesz wyczucia w tych kwestiach, to dobrze się zrozumiemy.